Amber

Amber przyjechała do Ktosiowa prosto z targu w Skaryszewie – razem z Adasiem i Mewą. To piękna, gniada klacz dereszowata z 2018 roku, która już od pierwszej chwili pokazała, że ma w sobie coś wyjątkowego.

Siła – fizyczna i psychiczna – to jej drugie imię. Amber wie, czego chce, i nie boi się tego okazać. Kiedy trafiła do nas, od razu objęła Adasia pod swoje opiekuńcze skrzydła, jakby od lat była jego przybraną mamą. To dzięki niej Adaś nauczył się spokoju, pewności i końskiej codzienności. Ale Amber nie jest tylko troskliwa – jest też bardzo… charakterna. Zdecydowanie nie przepada za zamykaniem w boksie. Dla niej prawdziwe życie płynie pod wiatą, na otwartej przestrzeni, z wiatrem w grzywie. A kiedy na horyzoncie pojawiają się odwiedzający? Amber natychmiast wysuwa się na prowadzenie, jakby mówiła:
„Proszę bardzo, mogą państwo zaczynać zachwyty – jestem gotowa.”

Ma posłuch w stadzie, budzi respekt, a jej spojrzenie mówi jasno: „Jestem tu królową i dobrze mi z tym.”

Przed nami trochę pracy nad konsekwencją i zasadami, bo Amber kocha swoją nową wolność tak bardzo, że chętnie ustalałaby reguły sama. Ale jedno jest pewne – to klacz wyjątkowa, piękna i pełna życia. I bardzo potrzebuje swojego wirtualnego opiekuna, który pokocha ją taką, jaka jest: silną, stanowczą i wierną.


- Renata

Potrzebuję 1000zł miesięcznie aby przeżyć

Proszę, adoptuj mnie!

Jeżeli nie możesz zapewnić mi wszystkiego czego potrzebuję,
dorzuć się do mojego utrzymania w dowolnej kwocie.

Każdy kto zdecyduje się na co-miesięczną wpłatę zostaje oficjalnym rodzicem adopcyjnym Ktosia i otrzymuje:

  • Certyfikat Adopcji w wersji cyfrowej*

  • Cykliczne aktualizacje o swoim podopiecznym

  • Zaproszenie na Zlot Ktosiowych Rodziców

  • Miłość i wdzięczność Ktosia

Dziękujemy za Twoją Pomoc!

*wersję fizyczną jesteśmy w stanie zapewnić przy wpłatach powyżej 50zł

Chcę adoptować klacz amber

Jak adoptować Ktosia?

1. Zapisz sobie gatunek i imię wybranego Ktosia: “koń Amber”

2. Wypełnij ankietę adopcyjną

3. Wybierz metodę płatności

4. Gotowe!