Drzewina

Drzewina odeszła od nas w nocy z 19 na 20.01.2026r.

Jej historia zaczęła się w słynnej stadninie arabów w Michałowie, gdzie spędziła pierwsze lata swojego życia. Później trafiła na tor wyścigów konnych na Służewcu — miejsce pełne adrenaliny, prędkości i sportowej presji. To tam prawdopodobnie nabawiła się poważnych kontuzji tylnych kończyn miednicznych. Kiedy przestała wygrywać, postanowiono wykorzystać ją do rozrodu. Jej zadaniem stało się znoszenie bólu i wydawanie na świat kolejnych źrebiąt. Mimo wcześniejszych urazów ponownie trafiła pod siodło. Nie mogła — jej organizm miał już dość.

W takim stanie wyniszczenia trafiła do Ktosiowa. Przyjęliśmy ją, by wynagrodzić jej trudne życie i sprawić, by ostatnie lata spędziła godnie, w spokoju i bez bólu.

Drzewina to klacz wyjątkowa: delikatna, wrażliwa, niezwykle inteligentna i spragniona czułości. Ta piękna arabka uwielbia spokojne czesanie, długie drapanie po szyi i obecność człowieka mówiącego do niej łagodnym głosem. Dziś Drzewina ma ponad 20 lat i po raz pierwszy od dawna nie musi bać się presji ani kolejnych wymagań. Ma swoje miejsce i troskliwą opiekę — a teraz potrzebuje już tylko jednego: pewności, że ktoś ją pokocha.

- Natalia

Ulubiony smaczek: marchewka

Największy straszek: niespodziewane dźwięki

Najlepsze drapańsko: po szyjce